O autorze
Pół-Polka, pół-Libanka. Uczestniczka trzeciej polskiej edycji programu „MasterChef”, której umiejętności docenili między innymi Gordon Ramsay i Michel Roux. Autorka książki o kuchni libańskiej "Hummus, za'atar i granaty". Z pasji projektantka grafiki, która po godzinach od zawsze relaksuje się w kuchni. Prowadzi cykliczne warsztaty z kuchni arabskiej oraz blog o tematyce okołokulinarnej: www.blogsamar.com

Hummusowa rewolucja

Fot. Wołowski&Partners,
Hummus albo houmous - wymowa zależy od dialektu i transkrypcji - to popularna na Bliskim Wschodzie oraz w Afryce Północnej przystawka z gotowanej ciecierzycy doprawionej pastą sezamową, oliwą z oliwek, sokiem z cytryny i czosnkiem. Jeszcze kilka lat temu w Europie był ledwie ciekawostką, a dziś podbija nie tylko bliskowschodnie żołądki, ale i europejskie serca.

Hummus nie zawsze smakował tak, jak smakuje dziś. Na przestrzeni lat i w różnych zakątkach świata podstawowe przepisy uwzględniały lokalne składniki i w efekcie znacznie się między sobą różniły.

Pierwszy nam znany przepis, z trzynastego wieku, nie zawierał ani grama oliwy z oliwek czy tahiny. Choć nie znamy autora, dzisiejsza wersja "obowiązująca" przepisu zakłada, że hummus to pasta z ciecierzycy z dodatkiem świeżej i wyjątkowej oliwy z oliwek, delikatnie słodkiej pasty sezamowej, niewielkiej ilości czosnku oraz kwaśnego i wyrazistego soku z cytryny. Brzmi prosto, prawda? Nic bardziej mylnego...

Codziennie powstające nowe blogi, książki kucharskie i samozwańczy "eksperci kulinarni", którzy może byli, może nie byli w Sharm el sheikh na wakacjach, produkują jego nowatorskie edycje nie wiedząc, czym właściwie jest kuchnia arabska. Jeden z sodą, drugi przyrządzony na ciecierzycy z puszki, a kolejny z fasoli, ziemniaków lub innego warzywa. Kiedy na Bliskim Wschodzie między Libanem a Izraelem od wieków trwa wojna o prestiżowe miano hummusowego pioniera, my tworzymy własne kreacje, które smakiem nawet nie przypominają tego, o który inni się biją.

Zanim zaczniemy się bawić w kuchnie fusion i podawać hummus z manioka na gratin z kalafiora odróbmy lekcję z hummusowego abc. Sekret tego przepisu jest w genialnej jakości produktach i czasie, którego arabki mają dostatecznie dużo, żeby nie dodawać sody ani nie używać ciecierzycy z puszki. To zasługa oliwy z oliwek, które wyrosły w ogrodzie za domem i soczystej cytryny skąpanej słońcem, sezamowej tahiny i ciecierzycy, która spokojnie moczyła się całą noc. Nie ma dania bez ręki mistrza - kobiety - na co dzień pani domu, matki i kucharki, która ma czas na przygotowanie obiadu i nie używa kostki rosołowej czy sosu z proszku.


Wszystko w kuchni jest z jakiegoś powodu i z czegoś wynika. Za każdym daniem jest historia i kucharz - tylko czasami smaku mu brak.

Przepis na hummus znajdziecie na: http://bit.ly/przepishummus
Trwa ładowanie komentarzy...